Straż Miejska Konin
fot. Straż Miejska Konin

Podczas rutynowej kontroli Straż Miejska w Koninie odwiedziła miejsce, w którym przebywała grupa osób bezdomnych. W pomieszczeniu panował nieporządek, a prowizoryczne legowisko wskazywało na pośpiech i brak stabilnych warunków. Funkcjonariusze nie zauważyli niczego alarmującego – poza jednym szczegółem. Mężczyźni używali zniczy jako jedynego źródła światła.

Strażnicy podkreślali, że taka praktyka jest skrajnie niebezpieczna. Otwarty ogień w niestabilnym, zaśmieconym otoczeniu może błyskawicznie doprowadzić do pożaru, który (jak mówili funkcjonariusze) – nie daje drugiej szansy. Zaproponowali pomoc: Miejsce w noclegowni, wsparcie interwencyjne oraz możliwość kontaktu z odpowiednimi służbami. Mężczyźni nie skorzystali z oferty i zdecydowali się pozostać w swoim schronieniu.

Kilka dni później strażnicy wrócili na miejsce i zastali zupełnie inny widok. Pomieszczenie nosiło wyraźne ślady ognia, a kołdry, poduszki i rzeczy osobiste były doszczętnie zwęglone. Mężczyźni zniknęli, prawdopodobnie opuszczając schronienie zaraz po pożarze i przenosząc się w inne miejsce.

Funkcjonariusze mogli jedynie stwierdzić, że ich wcześniejsze obawy się potwierdziły. Używanie zniczy jako oświetlenia okazało się realnym zagrożeniem i doprowadziło do pożaru. Wszystko wskazuje jednak na to, że przebywające tam osoby wyszły z sytuacji bez uszczerbku na zdrowiu.

Strażnicy apelują: Gdy widzisz osobę w potrzebie, reaguj. Nie zwlekaj i nie odkładaj działania na później. Skontaktuj się z odpowiednimi służbami i przekaż dalej informację o zagrożeniu. Czasem jeden prosty gest może uratować komuś życie.

Źródło: Straż Miejska w Koninie