Przeróbka instalacji w mieszkaniu, w którym się mieszka, wymaga planu. Nie da się rozłożyć prac na trzy tygodnie ani zostawić wody wyłączonej na noc. Wszystko, co przedłuża robotę, odczuwa się natychmiast, a najczęstszą przyczyną przedłużeń są drobiazgi, których zabrakło.
Mocowania należą do rzeczy najczęściej niedoszacowanych. Rur kupuje się tyle, ile trzeba, kształtek z zapasem, a uchwytów zwykle za mało, bo nikt nie liczy ich na etapie zamówienia.
Mocowanie, które pracuje razem z rurą
Rura stalowa wypełniona wodą jest ciężka, a przy zmianie temperatury zmienia długość. Mocowanie musi udźwignąć ciężar i jednocześnie pozwolić na ruch wzdłużny, inaczej naprężenie przenosi się na połączenia.
Dlatego rozróżnia się punkty stałe, które unieruchamiają rurę i wyznaczają kierunek rozszerzania, oraz podpory przesuwne, które przenoszą ciężar. W typowej instalacji mieszkaniowej większość zamocowań to podpory, a punkty stałe stosuje się przy odejściach i armaturze.
Dobrze dobrana obejma do rur stalowych ma wkładkę tłumiącą, która ogranicza przenoszenie dźwięku na konstrukcję budynku. W bloku to nie jest detal estetyczny, tylko różnica między instalacją, której nie słychać, a taką, która stuka przy każdym odkręceniu kranu u sąsiada.
Rozstaw podpór i typowy błąd
Producenci podają maksymalny rozstaw dla każdej średnicy i materiału. Przy stali można rzadziej niż przy tworzywie, ale i tak obowiązuje zasada, że zamocowanie umieszcza się przy każdej zmianie kierunku i przy armaturze.
Najczęstszy błąd polega na wieszaniu uchwytów tam, gdzie akurat wygodnie było wiercić, i pomijaniu ich w miejscach trudnych. Efektem jest ugięcie na dłuższym odcinku i praca złączek przy każdym cyklu grzania.
Drugi błąd to ściśnięcie rury obejmą na tyle mocno, że traci ona możliwość ruchu. Uchwyt ma trzymać, a nie zaciskać, chyba że z założenia pełni funkcję punktu stałego.
Zabezpieczenie przed zamarznięciem
W mieszkaniu problem zamarzania dotyczy zwykle odcinków w nieogrzewanych pomieszczeniach: w piwnicy, w garażu, na nieocieplonym balkonie albo w szachcie przy ścianie zewnętrznej. Wystarczy kilka dni mrozu i przerwa w ogrzewaniu, żeby woda w rurze zamarzła.
Prewencja jest prosta i ma trzy poziomy. Izolacja termiczna rury spowalnia wychładzanie. Możliwość opróżnienia odcinka, czyli zawór spustowy w najniższym punkcie, pozwala zabezpieczyć instalację na czas dłuższej nieobecności. Kabel grzewczy towarzyszący rurze rozwiązuje problem tam, gdzie dwa pierwsze sposoby nie wystarczają.
Warto też pamiętać, że pęknięcie objawia się zwykle nie w czasie mrozu, tylko po odtajaniu. Dlatego po powrocie z dłuższego wyjazdu zimą dobrze jest odkręcać wodę stopniowo i sprawdzić instalację, zamiast otwierać zawór główny i wyjechać na zakupy.
Praca w mieszkaniu, w którym mieszkają ludzie
Organizacja takich prac sprowadza się do trzech rzeczy. Po pierwsze, etapowanie tak, żeby przynajmniej jeden punkt poboru wody działał na koniec każdego dnia. Po drugie, zgłoszenie do administracji, jeśli trzeba zamknąć pion. Po trzecie, ustalenie, co z gruzem i starą instalacją, bo w bloku to osobna operacja.
Warto też uzgodnić godziny pracy. Kucie w bloku ma swoje ramy czasowe zapisane w regulaminie i przekroczenie ich jest najprostszym sposobem na zepsucie relacji z sąsiadami na resztę roku.
Przed zamknięciem bruzd robi się próbę szczelności i zdjęcia przebiegu instalacji. Pierwsze chroni przed zalaniem, drugie przed wierceniem w rurę przy montażu półki za dwa lata.
Hałas instalacji, który słychać u sąsiada
W budynku wielorodzinnym instalacja wodna jest jednym z głównych źródeł dźwięków przenoszonych konstrukcją. Stuknięcia przy zamykaniu zaworu, szum przy poborze i trzaski przy nagrzewaniu rur potrafią być słyszalne dwa piętra dalej.
Największy wpływ mają trzy rzeczy: sztywne mocowanie rury bezpośrednio do stropu albo ściany nośnej, brak tulei w przejściach przez przegrody i zbyt duża prędkość przepływu wynikająca ze zbyt małej średnicy. Każdą z nich rozwiązuje się na etapie montażu, a po zakryciu żadnej.
Dlatego przy przeróbce warto dopytać wykonawcę o uchwyty z wkładką tłumiącą i o sposób przejścia przez ściany. To pozycja kosztująca kilkadziesiąt złotych na całą instalację, a decydująca o tym, czy sąsiad będzie wiedział, o której bierzesz prysznic.
Kompletowanie materiału przed startem
Lista powinna zawierać rury, kształtki, armaturę, uszczelnienia, izolację i mocowania policzone z zapasem. Przy uchwytach rozsądnie jest dobrać o kilka sztuk więcej, niż wynika z rozstawu, bo na budowie zawsze wychodzi jedno miejsce, którego nie było w planie.
Zamówienie z jednego miejsca oznacza jedną dostawę i spójny system gwintów oraz średnic. Asortyment mocowań i armatury z parametrami w kartach produktów prowadzi hurtownia Onninen.
Po zakończeniu prac warto zanotować, co zostało wymienione i kiedy. Przy sprzedaży mieszkania albo przy kolejnej awarii to jedyna wiarygodna informacja o stanie instalacji. Karty produktów znajdziesz na www.onninen.pl.
***
Artykuł sponsorowany













