W sobotnie popołudnie odbyły się piłkarskie derby Wielkopolski w ramach 2. kolejki Betclic 2. ligi. Na stadionie w Kaliszu zmierzyły się drużyny KKS Kalisz i Sokół Kleczew. Oba zespoły miały za sobą odmienne rozpoczęcie sezonu – KKS imponująco pokonał Świt Szczecin 3:0, podczas gdy Sokół musiał uznać wyższość Zagłębia Sosnowiec, przegrywając 1:2 po golu straconym w końcówce spotkania.
Trener drużyny z Kleczewa dokonał jednej korekty w składzie – od pierwszej minuty na boisku pojawił się Oskar Kubiak, zastępując Nikodema Stachowicza. Choć teoretycznie to gospodarze uchodzili za faworytów, to właśnie piłkarze Sokoła rozpoczęli spotkanie z większym animuszem. Już w 6. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr po faulu na Mateuszu Sopoćce, lecz Dawid Retlewski nie zdołał pokonać bramkarza KKS-u. Chwilę później w słupek trafił sam poszkodowany, a swoje szanse miał również Aleksander Kubacki, który jednak nie potrafił znaleźć drogi do siatki. Goście przeważali, ale zawodziła skuteczność – żadna z ich trzech prób nie trafiła w światło bramki. KKS z kolei oddał tyle samo strzałów, z czego dwa były celne. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.
Po przerwie obie drużyny zdecydowanie podkręciły tempo, a gra stała się znacznie bardziej dynamiczna. W 67. minucie gospodarze objęli prowadzenie – po zagraniu Laskowskiego do Mateusza Sopoćki, pomocnik KKS-u zdołał uwolnić się spod opieki obrońcy i pokonał bramkarza Sokoła, Macieja Krakowiaka. Kleczewianie nie zamierzali się poddać. Ich determinacja została nagrodzona w doliczonym czasie gry – w 92. minucie dośrodkowanie z lewej strony boiska wykorzystał Kacper Flisiuk, ustalając wynik meczu na 1:1.
Po dwóch kolejkach KKS Kalisz zgromadził cztery punkty i plasuje się w górnej części tabeli, natomiast Sokół Kleczew, z jednym oczkiem na koncie, zajmuje dwunastą pozycję.
Źródło: www.wirtualnykonin.pl













