samochód
fot. www.pixabay.com

Rozrusznik to element, o którym większość kierowców przypomina sobie dopiero wtedy, gdy samochód nie chce zapalić. Tymczasem awaria rzadko pojawia się nagle. Zwykle wcześniej wysyła wyraźne sygnały ostrzegawcze. Umiejętność ich rozpoznania pozwala uniknąć holowania, spóźnienia do pracy czy nieplanowanych kosztów.

Jaką rolę pełni rozrusznik w samochodzie?

Rozrusznik odpowiada za wprawienie wału korbowego w ruch podczas uruchamiania silnika. Po przekręceniu kluczyka lub naciśnięciu przycisku start pobiera energię z akumulatora i przekazuje ją do silnika spalinowego. Gdy ten element zaczyna zawodzić, cały proces rozruchu zostaje zakłócony, nawet jeśli akumulator i paliwo są w pełni sprawne.

Charakterystyczne objawy uszkodzonego rozrusznika

ednym z pierwszych sygnałów są niepokojące dźwięki podczas próby uruchomienia silnika. Może to być pojedyncze kliknięcie, seria szybkich klików albo metaliczny zgrzyt. Kliknięcie często oznacza, że elektromagnes działa, ale sam silnik rozrusznika nie obraca się prawidłowo.

Innym objawem jest całkowity brak reakcji po przekręceniu kluczyka. Kontrolki na desce rozdzielczej świecą normalnie, radio działa, a silnik milczy. W takiej sytuacji wiele osób podejrzewa akumulator, jednak sprawny akumulator przy jednoczesnym braku reakcji rozrusznika to częsty scenariusz jego awarii.

Warto też zwrócić uwagę na nierówną pracę podczas rozruchu. Silnik zaczyna się kręcić, po czym nagle przestaje, by po chwili znów podjąć próbę. Taki objaw może wskazywać na zużyte szczotki lub problemy z przewodami wewnątrz rozrusznika.

Zapach spalenizny i dym spod maski

Choć zdarza się rzadziej, zapach przypominający paloną izolację po nieudanej próbie uruchomienia auta powinien zapalić czerwoną lampkę. Może oznaczać zwarcie w uzwojeniu lub przegrzewanie się elementów elektrycznych. Kontynuowanie prób rozruchu w takiej sytuacji grozi poważniejszymi uszkodzeniami instalacji.

Problemy nasilające się przy niskiej temperaturze

Zimą awarie rozrusznika ujawniają się częściej. Gęstszy olej silnikowy zwiększa opory, a osłabione elementy rozrusznika nie są w stanie wygenerować wystarczającej mocy. Jeśli auto ma problem z odpaleniem głównie w chłodne poranki, a latem działa bez zarzutu, może to świadczyć o zużyciu mechanizmu, a nie o problemach z akumulatorem.

Kiedy winny nie jest rozrusznik?

Nie każdy problem z uruchomieniem silnika oznacza jego uszkodzenie. Objawy mogą być podobne przy rozładowanym akumulatorze, skorodowanych klemach lub uszkodzonym przekaźniku rozruchu. Różnica polega na powtarzalności. Jeśli po naładowaniu akumulatora problem szybko wraca, a dźwięki podczas rozruchu są niestandardowe, podejrzenie pada na rozrusznik.

Dobrym testem jest obserwacja zachowania świateł. Gdy podczas próby rozruchu mocno przygasają, winny bywa akumulator. Jeśli świecą normalnie, a silnik nie reaguje, trop prowadzi w stronę rozrusznika.

Czy da się jeszcze dojechać do mechanika?

W początkowej fazie zużycia rozrusznik potrafi działać nieregularnie. Auto raz zapala bez problemu, innym razem odmawia współpracy. To moment, w którym warto zaplanować wizytę w warsztacie. Czasem wystarczy regeneracja, wymiana szczotek lub elektromagnesu, co jest znacznie tańsze niż zakup nowego podzespołu.

Ignorowanie objawów zwykle kończy się całkowitą odmową posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. Rozrusznik rzadko psuje się z dnia na dzień. Najczęściej wcześniej ostrzega kierowcę subtelnymi, ale wyraźnymi sygnałami, które przy odrobinie uwagi pozwalają zareagować, zanim samochód zostanie unieruchomiony.

Źródło: www.wirtualnykonin.pl