łańcuch
fot. www.pixabay.com

Określenie „łańcuchy” od lat funkcjonuje w środowisku kibicowskim i na stałe wpisało się w kanon przydomków używanych wobec koninian. Choć wokół jego pochodzenia narosło wiele legend i teorii, nie wszystkie są zgodne z prawdą. W rzeczywistości geneza tego określenia sięga wydarzeń historycznych sprzed ponad stu lat. W tym artykule wyjaśniamy, skąd wzięła się nazwa „łańcuchy” i dlaczego dziś jest ona używana z dumą.

„Łańcuchy” – przydomek konińskich kibiców

Przede wszystkim należy doprecyzować, że określenie „łańcuchy” odnosi się do konińskich kibiców i środowiska związanego z klubem Górnik Konin. Z czasem przydomek ten zaczął funkcjonować szerzej jako określenie mieszkańców regionu, jednak jego utrwalenie nastąpiło właśnie w kulturze kibicowskiej.

Dziś dla wielu sympatyków klubu to element tożsamości i lokalnej tradycji, a nie przezwisko o negatywnym wydźwięku.

Teorie krążące wokół nazwy

Przez lata powstało kilka popularnych wyjaśnień pochodzenia określenia „łańcuchy”. Jedna z teorii mówi o specyficznej więzi społecznej mieszkańców Konina – o tym, że koninianie trzymają się razem niczym ogniwa łańcucha, zwłaszcza poza granicami swojego miasta.

Inna teoria sięga czasów PRL i okresu tzw. godzinnej prohibicji. Według tej wersji w mieście znajdowało się wiele przydrożnych barierek łańcuchowych, przy których mieszkańcy oczekiwali na otwarcie knajp i piwiarni. Ponieważ w regionie funkcjonował stereotyp o zamiłowaniu do alkoholu, określenie „łańcuchy” mogło zostać podchwycone i utrwalone w języku potocznym.

Jeszcze inna legenda odnosi się do lat 90. i środowiska kibicowskiego. Według niej sympatycy Górnika Konin mieli podróżować na wyjazdy z łańcuchami jako elementem wyposażenia.

Choć każda z tych teorii bywa powtarzana, nie są one rzeczywistym źródłem nazwy.

Historyczne korzenie przydomku

Prawdziwa geneza określenia „łańcuchy” sięga XIX wieku i czasów zaborów. W Strzałkowie znajdowała się wówczas granica między zaborem pruskim a rosyjskim. Była ona fizycznie wyznaczona potężnymi łańcuchami oddzielającymi tereny pod panowaniem Prus i Rosji.

Mieszkańcy ziem położonych na zachód od Strzałkowa, należących do zaboru pruskiego, zaczęli określać mieszkańców terenów położonych po drugiej stronie granicy – w stronę Konina, czyli w zaborze rosyjskim – mianem „łańcuchów”.

Z czasem przydomek ten przylgnął do największego ośrodka w tej części regionu, czyli do Konina. To właśnie tam koncentrowało się życie społeczne i gospodarcze okolicy, dlatego określenie zaczęto utożsamiać z mieszkańcami miasta oraz całego regionu konińskiego.

Dlaczego nazwa przetrwała do dziś?

Wiele lokalnych przydomków zanikło wraz z upływem czasu, jednak „łańcuchy” przetrwały głównie dzięki środowisku kibicowskiemu. To właśnie kibice Górnika Konin przejęli historyczne określenie i zaczęli je świadomie kultywować.

W świecie kibicowskim przydomki pełnią ważną funkcję – budują wspólnotę, podkreślają lokalną tożsamość i wyróżniają daną grupę na tle innych. W tym kontekście „łańcuchy” stały się symbolem przynależności i dumy z pochodzenia.

Dziś hasło „To my łańcuchy!” jest wyrazem identyfikacji z miastem i regionem.

Strzałkowo i granica zaborów – znaczenie historyczne

Aby lepiej zrozumieć tło historyczne, warto przypomnieć, że granice zaborów miały realny wpływ na życie mieszkańców. Różnice administracyjne, prawne i kulturowe były wyraźne. Fizyczne wyznaczenie granicy łańcuchami stanowiło symbol podziału ziem polskich.

Taki element infrastruktury mógł łatwo stać się punktem odniesienia w języku potocznym. W czasach, gdy granice były wyraźnie widoczne, mieszkańcy jednej strony mogli używać charakterystycznego określenia wobec sąsiadów zza łańcucha.

To właśnie ten historyczny kontekst jest najbardziej wiarygodnym źródłem przydomku.

Od przezwiska do symbolu tożsamości

Ciekawym zjawiskiem jest to, że określenia nadawane pierwotnie przez innych często z czasem są przejmowane przez samą społeczność. W przypadku Konina przydomek „łańcuchy” nie tylko przetrwał, ale został świadomie zaakceptowany i włączony do lokalnej kultury kibicowskiej.

Takie zjawisko nie jest rzadkie. W wielu miastach przydomki, które kiedyś mogły mieć neutralny lub żartobliwy charakter, stały się elementem dumy regionalnej.

Dlaczego warto znać historię lokalnych przydomków?

Znajomość genezy takich określeń pozwala lepiej zrozumieć historię regionu. W przypadku Konina przydomek „łańcuchy” przypomina o czasach zaborów i o realnych podziałach, które kształtowały tożsamość mieszkańców.

Dziś określenie to funkcjonuje głównie w środowisku kibicowskim, ale jego korzenie sięgają XIX wieku i granicy wyznaczonej łańcuchami w Strzałkowie.

Dlaczego na ludzi z Konina mówi się łańcuchy? Najbardziej wiarygodne wyjaśnienie prowadzi do czasów zaborów i granicy między Prusami a Rosją. Z biegiem lat historyczny przydomek został przejęty przez konińskich kibiców i stał się elementem lokalnej tożsamości. Dziś jest symbolem wspólnoty i dumy z przynależności do regionu konińskiego.

Źródło: www.gornik.konin.pl