Żyjemy w dobie internetu, komórek, show biznesu, w czasach, w których pogoń za pieniądzem bierze górę nad miłością, przyjaźnią. Realizacja własnych marzeń, życiowych celi staje się ważniejsza niż otaczający nas ludzie."/>-->
AKTUALNOŚCI
« powrót
Czasem warto pomyśleć…
30 V 2010, 12:19:31
„Ambicja jest jak arszenik: w małej dawce ocala człowieka, w wygórowanej zabija.”
Żyjemy w dobie internetu, komórek, show biznesu, w czasach, w których pogoń za pieniądzem bierze górę nad miłością, przyjaźnią. Realizacja własnych marzeń, życiowych celi staje się ważniejsza niż otaczający nas ludzie.
Żyjemy w dobie internetu, komórek, show biznesu, w czasach, w których pogoń za pieniądzem bierze górę nad miłością, przyjaźnią. Realizacja własnych marzeń, życiowych celi staje się ważniejsza niż otaczający nas ludzie.
Nasze ambicje są czasem tak wysokie, że przyćmiewają nam otaczający nas świat. Świat, który śmieje się, krzyczy, płacze, zasypia i budzi się do życia. Lata przemijają, a nasze „JA” ciągle jest nienasycone, ciągle woła o więcej. I tak umieramy, nie wiedząc nawet, że w ogóle żyliśmy…Czy ambicja jest czymś złym? Nie. Trzeba tylko uważać, by jej nie przedawkować.
Na spotkaniu z młodzieżą licealną, aktor Szymon Bobrowski powiedział: „Ja już wiem, że nie należy być skromnym. Trzeba być czujnym, aby nie stać się zarozumiałym”. Słowa te mogą się także łączyć z ambicją. Nie chodzi o to, aby nie starać się piąć wyżej, aby usiąść na tyłku i nic nie robić, nie próbować spełniać marzeń i nie stawiać sobie żadnych celi w życiu. Trzeba po prostu potrafić wypośrodkować pewne rzeczy. Znaleźć umiar, by nasze własne aspiracje nie skrzywdziły drugiego człowieka. Weźmy pod lupę rodzinę, w której rodzice ciągle skupiają się na swojej karierze, rozrywce, pieniądzach. Nie ma ich całe dnie w domu, mijają się, chociaż pozornie, z racji tego, że są małżeństwem idą tą samą ścieżką. Kiedy ich zapytać, po co to wszystko, z pewnością odpowiedzieliby: dla dzieci, by dobrze się im żyło, by spełnić swoje marzenia i pokazać wszystkim innym, że chcieć, to móc. Tylko już pierwsza odpowiedź zgubiłaby ich. Czy ich dzieciom naprawdę potrzebni są rodzice, których praktycznie nie znają, którzy nie mają czasu zapytać jak w szkole, czy wszystko w porządku, usiąść, odrobić razem lekcje, pobawić się? Te dzieci z pewnością wolałyby rodziców, którzy mają czas na rozmowę z nimi, wspólne spacery, czytanie bajek. Oczywiście nikt nie każe takim rodzicom siedzieć 24 h na dobę w domu, powoli zjadać własne zęby i nie realizować się. Należy po prostu WYPOŚRODKOWAĆ pewne sprawy.
Tak, to prawda. Ambicja jest jak arszenik. Odpowiednio dobrana jej ilość jest lekarstwem, budującym człowieka. Daje radość życia, pozwala się rozwijać i cieszyć się człowiekowi z tego, do czego doszedł dzięki własnej determinacji. Ale aby się móc z czegoś cieszyć musimy się zatrzymać i na to spojrzeć, ocenić. Jeśli natomiast niedokładnie odmierzymy i weźmiemy zbyt dużą dawkę umrzemy jeszcze za życia. Nawet nie odczujemy tego, co udało się nam osiągnąć.
Elwira Herman kl. I b, I Liceum im. T. Kościuszki w Koninie
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy












