Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. X
 Czwartek 13 Grudnia 2018 r.    //////     Jesteś pierwszy na miejscu zdarzenia? Masz ciekawe nagranie? Napisz do nas! redakcja@wkonin.pl
miejsce na reklame

AKTUALNOŚCI

31 XII 2010, 15:29:03

PODSUMOWANIE ROKU: Od zimy do zimy

PODSUMOWANIE ROKU: Od zimy do zimy

Za nami kolejny rok. Przypomnijmy najważniejsze wydarzenia minionych dwunastu miesięcy w Koninie i regionie.
MATERIAŁ TV




Dominującym tematem na początku roku była ′zima stulecia′ - w dodatku jak przekonaliśmy się w grudniu, wcale nie ostatnia w tym roku. Nie wszyscy pamiętali, że nagromadzony na dachach śnieg może być groźny. Pierwszym sygnałem było w połowie stycznia zerwanie daszku nad wejściem do jednego z marketów na Chorzniu. Z tej lekcji nie wyciągnięto wniosków - miesiąc później zawalił się cały dach hali magazynowej przy ulicy Kleczewskiej. Na szczęście stało się to wówczas, gdy nikogo nie było wewnątrz. Dopiero po tym zdarzeniu zabrano się za odśnieżanie dachów na szerszą skalę. Zima narobiła też zamieszania w grafiku Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Część egzaminów została czasowo zawieszona. Nie wszyscy pamiętali tez, że lód może być zdradliwy. W Błonawach krucha tafla załamał się pod dwoma wędkarzami. Wyratowali ich strażacy z OSP wspólnie z ratownikiem PSP korzystając z kajaka.

Jak zwykle rozgrzała nas Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tegoroczny finał był szczególny. Ponieważ była to już 18. edycja imprezy, Orkiestra otrzymała z konińskiego magistratu dowód potwierdzający jej pełnoletniość. Oczywiście nie mogło zabraknąć dobrej zabawy. Urzędnicy z konińskiego magistratu i starostwa z okazji Finału postanowili wznieść szczególne pomniki - ku chwale imienia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Orkiestra zagrała także na Starówce. Mimo mrozu na rynek przyszli mieszkańcy lewobrzeżnej części Konina, a na scenie wystąpili lokalni artyści. Wieczorem jak zwykle najwięcej emocji dostarczyły licytacje, Choć tym razem najwięksi ofiarodawcy pod sceną się nie pojawili. Nie chcąc marznąć, woleli podbijać cenę telefonicznie. Pod młotek poszła między innymi lekcja języka hiszpańskiego z Conrado Moreno. Muzyczną gwiazdą wieczoru był zespół Zakopower.

Rozbudzono też nasze apetyty na inwestycje. W styczniu Koniński Pątnów znalazł się na oficjalnej liście miejsc branych pod uwagę jako lokalizacja przyszłej elektrowni atomowej w Polsce. Jednak już w połowie marca z nadmuchanego balonu całkiem zeszło powietrze, kiedy ogłoszono oficjalny ranking. Pierwsze miejsce w stawce zajął Żarnowiec, Pątnów ją zamknął. Znamienne było samo przygotowanie mapki potencjalnych lokalizacji. Zamiast konińskiego Pątnowa, ujęto na niej Pątnów pod Wieluniem.

Z początkiem roku nadal ważyły się jeszcze losy największej zakładanej inwestycji - nowego przebiegu drogi krajowej nr 25 przez miasto. Władze Konina gorączkowo starały się zgromadzić na czas wszystkie potrzebne ′papierki′ a mieszkańcy protestowali. Organizowali pikiety, pisali skargi. Ostatecznie konińska ′krajówka′, jak okazało się w drugiej połowie lutego, spadła z listy rankingowej przedsięwzięć przewidzianych do dofinansowania. Nie udało się dotrzymać terminów. Mieszkańcy ulicy Przemysłowej byli zawiedzeni i rozczarowani, Kleczewskiej i Międzylesia się cieszyli. Jednak problem pozostał - zarówno jeżeli chodzi o tranzyt w mieście, jak i konieczność remontu Wiaduktu Briańskiego.

Z poślizgiem zaczęto również budowę Bulwarów Nadwarciańskich. Inwestycję opóźniła nie tylko zima, ale także protest firmy, której oferta została w przetargu odrzucona. Jak się okazało w kolejnych miesiącach, był to dopiero początek kłopotów. Gdy zaczęto rozkopywać wał, przyszła powódź i prace trzeba było wstrzymać, łatając pospiesznie powstałą wyrwę. Roboty można było wznowić dopiero gdy woda opadła. Długo zapewniano, że mimo wszystko zgodnie z planem bulwary będą gotowe w tym roku. Kolejny przybór Warty sprawił, że znów trzeba było szybko zwijać sprzęt, a potem przyszła zima i na plac budowy będzie można wrócić dopiero wiosną. Z wielką pompą otwarto za to dla ruchu Most Toruński, choć szybko okazało się, że konieczne są poprawki, gdy poluzowała się kostka, która wybrukowano nawierzchnię przeprawy. Z poślizgiem oddano także wyremontowany most na ulicy Jana Pawła II, skutkiem czego nie zdążono przed zimą z modernizacją ulicy Przemysłowej.

W ciągu roku nie obyło się też bez tragedii. Kilka dni po nowym roku doszło do śmiertelnego wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Kraśnicy. Pod kołami międzynarodowego pociągu zginął 59-letni mężczyzna i jego dwa psy. Pod koniec stycznia dorobek życia straciła w pożarze pięcioosobowa rodzina ze Smaszewa w gminie Tuliszków, a miesiąc później w Brzeźniaku (gm. Golina) w płonącym domu zginął 76-letni mężczyzna. W międzyczasie do Polski dotarła też wieść o kataklizmie na Haiti. W akcję pomocy dla ofiar trzęsienia ziemi włączyła się też młodzież z konińskich szkół. Zbiórkę koordynowała Młodzieżowa Rada Miasta. We wrześniu pożar w jednym z ośrodków wypoczynkowych nad Jeziorskiem. spowodował śmierć jednej osoby, starszy mężczyzna zginął też w pożarze budynku mieszkalnego w Kole. Groźny był także czad. Na początku kilka przypadków podtrucia tlenkiem węgla zdarzyło się w powiecie kolskim. W połowie grudnia ′cichy zabójca′ dosięgnął troje mieszkańców Nieświastowa. Wkrótce potem do podtrucia doszło też w Tuliszkowie.

Nieszczęścia zdarzały się też na drogach miasta i regionu. W maju w Lucjanowie pod Kołem przygnieciony ciągnikiem zginął 63-latek. który próbował wyciągnąć z błota traktor swojego kolegi. Kilka dni później o dużym szczęściu mogli mówić uczestnicy ulicznych wyścigów na ulicy Dmowskiego. Efektem głupoty było sześć rozbitych aut, z których dwa wylądowały w przydomowych ogródkach. Szczególnie tragiczny był przełom września i października. Jedna osoba zginęła a dziesięć zostało rannych w wypadku trzech aut na drodze krajowej nr 92 w miejscowości Głodno (gmina Krzymów). Dwóch poszkodowanych do szpitala odwieziono też z wypadku na Moście Europejskim w Koninie. Lekarzom nie udało się uratować 57-letniego mężczyzny. Pięć osób zginęło w wypadku w Brdowie. Bus wiozący robotników na budowę wyjechał z drogi podporządkowane prosto w tira. Pod koniec kwietnia wypadek miał także prezydent Konina. Służbowy volkswagen passat został zniszczony, Kazimierz Pałasz trafił do szpitala. Przeszedł kilkumiesięczną rehabilitację i do pracy wrócił dopiero jesienią.

Wstrząsająca była wieść o tragedii w Smoleńsku. 10 kwietnia podczas lądowania rozbił się samolot z parą prezydencką, wicemarszałkiem Sejmu, prezesem IPN oraz liczną delegacją na pokładzie udającą się na obchody katyńskiej rocznicy. W tym dniu w Koninie miał się odbyć radosny piknik Motoserce. Imprezę odwołano, ale motocykliści i tak zjechali do miasta i wzięli udział w nabożeństwie w kościele św. Maksymiliana. Jednak była to msza przede wszystkim w intencji tych, którzy zginęli. Dwa dni później na szczególne misterium zaprosiła parafia św. Wojciecha. Podczas mszy modlono się jednocześnie i za pomordowanych w Katyńskim Lesie przed laty, i za ofiary lotniczej katastrofy. W świątyni wystąpili też artyści warszawskich scen. W konińskim ratuszu otwarto także wystawę obrazującą nieco wcześniejszą wizytę konińskiej delegacji w Katyńskim Lesie. W obliczu tragedii nabrała ona szczególnego wymiaru. Katyńską ekspozycję przygotowała również Miejska Biblioteka Publiczna. Przy tej okazji przypomniano zamordowanych przez sowietów polskich oficerów pochodzących z naszego regionu. Symboliczne było również sadzenie dębów pamięci. Sporo osób z naszego regionu wybrało się też czy to do Warszawy, czy to do Krakowa, aby towarzyszyć w ostatniej drodze prezydenckiej parze.

Smoleńska katastrofa położyła się cieniem na wyborach prezydenckich. W tragedii zginął nie tylko Lech Kaczyński, ale także Jerzy Szmajdziński, który na początku lutego zdążył już zawitać do Konina jako kandydat SLD do najwyższej godności w państwie. Ostatecznie lewica postawiła na Grzegorza Napieralskiego, który w regionie był w tym roku częstym gościem. Odwiedzili nas też inni kandydaci. Do Lichenia i Konina przyjechał Bronisław Komorowski, na miejskim targowisku swą bazarową kampanię prowadził Andrzej Lepper, a ze studentami PWSZ spotkał się Andrzej Olechowski. Kandydować chciał także pochodzący z Rychwała były poseł Samoobrony Zdzisław Jankowski. Nie udało mu się zebrać jednak zebrać wystarczającej liczby podpisów. Do urn poszliśmy 20 czerwca i 4 lipca. Wyniki w regionie były inne niż w skali kraju - u nas więcej osób poparło Jarosława Kaczyńskiego.

Przed wyborami trzeba było zmagać się z powodzią. Najpierw było uspokajanie, że do nas "wielka woda" nie przyjdzie, a wkrótce potem nastąpiły dramatyczne wydarzenia. Warta rozlewała się coraz szerzej, niszczyła dobytek, zabierała dorobek życia, groziła przerwaniem wałów. Trzeba było ewakuować ludzi i zwierzęta. Szczególnie trudna sytuacja była w Sługocinku, gdzie zbudowano tamę mającą osłonić przed zalaniem Ratyń i Sługocin. Spiętrzona woda cofnęła się w stronę Goliny zalewając kolejne tereny. Jedni chcieli więc wał rozebrać, inni byli gotowi go za wszelką cenę bronić.

O tym że woda może być groźna nie tylko w czasie przyboru, niestety znów przekonaliśmy się latem. W lipcu na niestrzeżonym kąpielisku w Licheniu utonęła 21-letnia kobieta, woda zabrała też 50-letniego mieszkańca Konina, który utonął w stawie, w starorzeczu Warty na wysokości Zalesia. Do tragedii doszło także na Jeziorze Gosławskim. 45-letni koninianin wypłynął na jezior pontonem i już nie wrócił. Utonął również 20-latek kąpiący się na niestrzeżonej plaży we Władzimirowie. Do wszystkich tych nieszczęść dochodziło w odstępie kilku dni.

Na szczęście były też wydarzenia radośniejsze. Sporo działo się w kulturze. Wszak był to Rok Chopinowski. Były koncerty, recitale, konkursy. Muzykę słynnego kompozytora wygrywano nawet na dzwonkach. Ringersi z USA wystąpili w żychlińskiej parafii ewangelickiej pod koniec czerwca. Fryderyk Chopin został też bohaterem komiksu, choć zdania na temat tego konkretnego dzieła były mocno podzielone. Kulminacją obchodów było odsłonięcie w żychlińskim parku rzeźby młodego Fryderyka. Na szerokie wody wypłynęli też współcześni artyści. Wychowanek Młodzieżowego Domu Kultury Łukasz Małaszyński udanie wystąpił w telewizyjnej ′Szansie na sukces′. Oprócz wyróżnienia otrzymał zaproszenie do udziału w finałowej gali. Jeszcze głośniej było o Kubie Jóźwiaku z Goliny. Młody tancerz pod koniec marca, po ciężkich eliminacjach, usłyszał słowa ′Witaj w You can dance!′. A potem zachwycił widzów i jurorów. Kulminacja nastąpiła na początku czerwca, gdy Kubie podczas zwycięskiego finału kibicowano w wypełnionej po brzegi hali Rondo. A podczas wakacji koniński Plac Wolności znów zamienił się w salę koncertową pod gwiazdami. Impreza inaugurowała ogólnopolską trasę koncertową, promującą nową płytę Łukasza Kuropaczewskiego nagraną wspólnie z młodymi wybitnymi muzykami. W połowie sierpnia, po pięciu latach milczenia, znów w eterze można było usłyszeć najstarszą konińską rozgłośnię. Radio Konin rozpoczęło nadawanie 15 sierpnia, równo o godzinie 15.00 , czyli dokładnie w 18 rocznicę powstania stacji. Natomiast we wrześniu na deskach konińskiego amfiteatru wystawiono najsłynniejsze chyba operowe dzieło Stanisława Moniuszki - "Straszny dwór".

W pokrewnej kulturze edukacji Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa rozpoczęła największą w swej historii inwestycję - budowę nowoczesnego centrum dydaktycznego w Morzysławiu. Będzie ono nie tylko służyć studentom podczas zajęć. W auli będzie można wystawiać opery, koncerty filharmonii, duże przedstawienia teatralne. Natomiast w Kramsku zamierzano zlikwidować liceum. W proteście przeciw takiej decyzji Bogumił Leszczak zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Gminy a nawet złożył mandat radnego. Wkrótce potem ze ze stanowiska zastępcy wójta odwołana została Aleksandra Majkowska. W końcu zdecydowano o ratowaniu szkoły przez zmianę jej profilu.

W tym roku renowacji doczekał się najstarszy zabytek Konina. Wizytówka Konina od lat zarastała mchem, który trzeba było z zabytku usunąć. Plan prac i kosztorys przygotowali specjaliści z Torunia. Odnowienie Słupa Konińskiego wyceniono na przeszło 20 tys. zł. W styczniu, po 14 latach, zakończono również remont zabytkowego spichlerza w konińskim muzeum. Główną atrakcją jest figura słonia leśnego. Nowe sale wystawowe przeznaczono też dla ekspozycji związanych z górnictwem w naszym regionie. Tu również zorganizowano wystawę z okazji 600. rocznicy grunwaldzkiej wiktorii. Z tej okazji do Konina trafił olbrzymi fotogram będący - i tak pomniejszoną - kopią dzieła autorstwa Tadeusza Popiela i Zygmunta Rozwadowskiego. Przyznano też 1,4 mln zł na projekt "Turek w klimacie Mehoffera".

Ten rok miał być też przełomowy dla konińskiego sektora paliwowo-energetycznego. Do długo zapowiadanej prywatyzacji jednak nie doszło i nadal nie wiadomo jaka będzie przyszłość elektrowni i kopalń. W dodatku w pierwszych tygodniach roku rozpadł się mariaż Enei i KWB, które miały wspólnie zbudować elektrownię w Gubinie, a kilka miesięcy później kopalnia sprzedała PWE Gubin Polskiej Grupie Energetycznej. Nie doszło też do skutku wspólne przedsięwzięcie kopalni i MPEC Konin. KWB wycofała z pomysłu budowy elektrociepłowni dla lewobrzeżnej części miasta. Z niepokojem przyglądano się też planom prywatyzacji Kopalni Soli w Kłodawie, zwłaszcza po pogłoskach o pomyśle zrobienia w kopalni składowiska odpadów promieniotwórczych. W maju uruchomiono za to dziewiątą w historii KWB Konin odkrywkę - Tomisławice. A we wrześniu na odkrywce ′Jóźwin′ rozpoczęła pracę olbrzymia koparka o wdzięcznej nazwie ′Carmen′ - jedna z dwóch maszyn górniczych zakupionych w Hiszpanii. W tym samym miesiącu konińscy górnicy wydobyli 550-milionową tonę węgla.

Swoje wielki dni przeżywała powidzka baza lotnicza. Gościła tu latająca cysterna dając możliwość przećwiczenia manewru powietrznego tankowania. A pod koniec września uroczyście otwarto olbrzymi hangar lotniczy mogący pomieścić Boeinga 767 lub dwa Herculesy.

W połowie czerwca z wielką pompą obwieszczono też koniec budowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie. Inwestycja trwała blisko trzydzieści lat i pochłonęła ponad dwieście milionów złotych. Świętowanie trwało jednak niezbyt długo. Pod koniec lipca okazało się, że NFZ nie płaci za nadwykonania, a placówka zawiesza oddziały i zwalnia ludzi. W efekcie stołek stracił dyrektor szpitala Sławomir Matysiak. Po nim do dymisji podał się jego zastępca do spraw lecznictwa Krystian Karbowy, ujawniając wcześniej dysproporcje w rozdziale środków na lecznice w Wielkopolsce. Wojewódzkie władze NFZ były zaskoczone tą analizą i przedstawiły inne dane jednocześnie stwierdzając, że inne traktowanie lecznic poznańskich i tych w mniejszych ośrodkach nie jest niczym niezwykłym.

Zaskakujące wyniki przyniosły jesienne wybory samorządowe. Największe szanse dawano Wiesławowi Steinke. Jako kandydata na prezydenta wskazywano go już w ubiegłym roku, a oficjalna nominacja przyszła w marcu. Natomiast 1 maja, podczas oprócz tradycyjnego pochodu, wspólnie z okrzykiem ′Niech się święci 1 maja′ po raz pierwszy głośno padło nazwisk Józefa Nowickiego jako kandydata SLD. Stawkę uzupełnili Marek Waszkowiak, Dariusz Wilczewski i Sławomir Matysiak. Okazało się, że zwycięzców może być... trzech. Włodarze zmienili się między innymi w takich gminach jak Ślesin, Kramsk czy Kościelec.

Nie brakowało też scen rodem z gangsterskiego filmu. W połowie lipca zuchwałego napadu na kantor w Koninie dokonało kilku mężczyzn. Obezwładnili pracujące w sklepie kobiety, wybili szybę kantoru i zrabowali pieniądze. Okazało się też, że rabusiów można znaleźć w każdym środowisku. Za udział w napadzie z bronią w ręku zatrzymano radnego gminy Turek. A w październiku, w odstępie kilku dni, napadnięto na dwie placówki bankowe w Koninie - w samym centrum miasta i na Chorzniu. Scenariusz był podobny - zamaskowany sprawca terroryzował obsługę i żądał wydania pieniędzy. Były też rabunki metodą godną Szpicbródki. Jednak włamywacze podkopali się nie do banku, ale sklepu spożywczo-przemysłowego w Domanikowie w gminie Chodów.

W sporcie pod koniec marca ćwierćwiecze świętował Koniński Klub Piłkarstwa Kobiecego Medyk. Były niestety też wydarzenia, które chluby miastu nie przyniosły. W tym samym miesiącu dosżło do strać pseudokibiców z policja podczas meczu Górnika Konin. W efekcie stadion zamknięto dla publiczności. W lipcu otwarto Skate Park, o który od dawno zabiegali miłośnicy deskorolek, łyżworolek i rowerów z całego regionu. W Koninie zapłonął też olimpijski ogień. Przynieśli go policjanci z międzynarodowej sztafety Biegu z Pochodnią Strzegących Prawa w drodze na Europejskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych 2010. Przy tej okazji miasto gościło też reprezentację Bułgarii. Na początku października otwarto nową trasę rowerową prowadzącą przez ciekawe turystycznie i przyrodniczo tereny wschodniej Wielkopolski. Kilka tygodni później stadion przy ulicy Dmowskiego otrzymał imię zmarłego w tym roku Mariana Paska. Koniński sport stracił też innego cenionego trenera i nauczyciela - Macieja Pietrzaka. Zimą rok się zaczął i zimą się kończy. Przez jej atak nie udało się przeprowadzić tradycyjnych Regat Barbórkowych. Choć impreza nazywa się zimową i już nieraz odbywała się przy śniegu na brzegach i szklącej się lodem tafli jeziora, to tym razem uznano że lepiej odpuścić. Obfite opady śniegu sprawiły, że na Wilkowie pojawiło się okazałe igloo.

KOMENTARZE




DODAJ KOMENTARZ



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy


Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:



Kartka przedszkolaka
REKLAMA

SPORT

20 XI 2018, 16:22:00

BARTOSZ KORDYLEWSKI ZE ZŁOTĄ RĘKAWICĄ

6. Bieg Służb Mundurowych za nami